Dostarczamy materiały budowlane do jednej kompanii rozpoznania radioelektronicznego i natychmiast otrzymujemy wezwanie od innej kompanii o tej samej nazwie. Dostarczamy ciężarówki Leyland DAF do jednego batalionu i natychmiast otrzymujemy telefon od innego batalionu. Przynosimy drona DJI Mavic 3T do naszego ukochanego Andrija Pidlisnyja... i telefon zaczyna wariować. I tak jest przez cały czas,
Prosta i przyziemna opowieść o pracy wolontariuszy, która jest dobrym sposobem na zakończenie tygodnia. W bardzo bojowym batalionie bardzo bojowej brygady są urodziny jednego z żołnierzy. I nie ma tu żadnego sarkazmu. Brygada i batalion są rzeczywiście tak gotowe do walki, jak to tylko możliwe, a pozycje są tak zaawansowane, jak to tylko możliwe. A tutaj są urodziny - potrzebny jest prezent.
Nasi ulubieni «strażnicy», których regularnie odwiedzamy i którzy nie są zbyt rozpieszczani, ponieważ nie są na linii frontu, ponieważ nie strzelają. Ale ich broń pozwala im zniszczyć większość pocisków manewrujących, które do nas docierają - są odpowiedzialni za wykrywanie i śledzenie celów w przestrzeni powietrznej. Jak.
Cóż, bądźmy obiektywni: w momencie, gdy ktoś otrzymuje pamiątkowe tabliczki lub zostaje mianowany ambasadorem za jakieś zasługi, to właśnie w tym momencie pomija się dziesiątki tysięcy prawdziwych bohaterów. Postanowiliśmy w humorystyczny sposób nagrodzić instruktorów, którzy od wielu miesięcy szkolą załogi dla bezzałogowych statków powietrznych Posejdon. I tak,
Krasnolud przybył do bazy. Nie, nie, nie myśl tak: jeśli jest napisane Gnome, to znaczy Gnome i nie ma znaczenia, że ma 191 centymetrów wzrostu. Ale poważnie, jesteśmy bardzo szczęśliwi widząc czasami starych i bardzo bliskich przyjaciół. Ludzi takich jak Valery Prozapas. I oczywiście był ku temu powód,
Rum-dom-dom, nie pamiętam który odcinek. Znowu ciężarówki, znowu łaźnia.
Osiem kolejnych dużych «skrzydeł» na niebie, które mogą latać daleko - dziesiątki kilometrów od miejsca startu. Osiem kolejnych super potężnych «oczu» na niebie, które działają doskonale zarówno w dzień, jak i w nocy. Skrzydła i oczy, które znajdują cele i przekazują je artylerii «starszego szefa». A teraz o tym
Emocje nie pomogą ani tobie, ani nam. Gniew nie pomoże wyzwolić naszej ziemi. Wściekłość nie pomoże nam zniszczyć kolejnych okupantów. Zemsta? Co zemsta ma z tym wspólnego? Ochłoń! Nasz wróg powinien zostać zniszczony tylko za sam fakt, że postawił stopę na naszej ziemi i chce nas zniewolić. Tylko to
Yuriy Biryukov zawsze bardzo dobrze pisze o emocjach, których doświadczamy, gdy dowiadujemy się o stratach. A teraz Yuriy pisze o swoich/naszych emocjach... - Kiedy czytałem post i doszedłem do słów «straciliśmy dwie strony» - cóż... od razu zrozumiałem. Tak, jedną z utraconych stron jest Posejdon z 59,
Jest to historia, którą można opowiedzieć tylko w formie podpowiedzi, ale jest to niezwykle zabawna historia. Zachodni kraj, którego nazwy nie podamy, przekazał kilka jednostek bardzo interesujących pojazdów kołowych jednostce, której nazwy nie podamy, a która - tak, zgadliście - nie podamy. Sprzęt jest przeznaczony do śmiałych i tajnych ruchów, co oznacza pewien stopień autonomii


















































