W starym dowcipie o surowych syberyjskich drwalach i japońskiej pile łańcuchowej wygrali ci pierwsi. Ponieważ piła łańcuchowa nie mogła poradzić sobie z łomem, nie mogła. I przez cały wczorajszy dzień, z jakiegoś powodu, Jurij Biryukov przypominał sobie ten dowcip...
To znaczy, gdy oficjalna komisja jest poddawana bezpośredniemu testowi.
To znaczy, gdy od czasu do czasu pojawia się 100 500 lewicowych "ekspertów".
To znaczy, gdy "krajowe i importowane siły i sprzęt do walki elektronicznej" są rozmieszczane w okolicy, a następnie sugerują również rozmieszczenie kompleksu trofeów.
Przedstawiciele producenta krzątali się i denerwowali. A my, jako strona, która zapłaciła za kompleksy, nie byliśmy pozbawieni nerwów, tak. Trzy loty. Różne scenariusze. Różne systemy walki elektronicznej. Różne poziomy działania. Żadnych ograniczeń.
Maszyny zadziałały.
Coś w rodzaju ręcznego pistoletu przeciw dronom, urządzenia w ogóle tego nie zauważyły. Strumień wideo spadał na kilka sekund i był przywracany dzięki systemom zmiennej częstotliwości. Czasami połączenie z satelitami GPS było przerywane, co nie przeszkadzało samolotowi latać zgodnie ze scenariuszem, czekając na opracowanie wewnętrznych scenariuszy przeciwzakłóceniowych (w celu zwalczania zagłuszania sygnału). W rezultacie eksperci ds. bezpieczeństwa uznali stabilność kompleksu, a my odetchnęliśmy z ulgą.
Kontrakt opiewa na 10 kompleksów, znacznie więcej niż 100 000 000 UAH. Zapłaciliśmy połowę ceny kontraktu - Petro Poroszenko zapłacił swoją część, a my zebraliśmy resztę. Pięć z dziesięciu systemów jest już w Ukrainie.
A teraz... oh i ah....
27 października 2022











