Jeden z niewielu przykładów negatywnego "było-jest"
25 czerwca 2022

Jeden z niewielu przykładów negatywnego "było-jest", jeden z wielu przykładów retrospekcji do przeszłości.
2015, jeden z pierwszych wspólnych projektów z Fundacją Poroszenki. Fundacja zakupiła pralki i suszarki, nasz zespół zakupił armaturę i zapewnił instalację, a tyły Sił Zbrojnych dostarczyły stare przyczepy. W rezultacie powstało kilkadziesiąt bardzo prostych, ale bardzo popularnych pralni.
Nie, pamiętam najtrudniejszą część tego projektu. Tyły odebrały pralki z magazynu i głupio odmówiły przekazania nam ich do instalacji. "Daj spokój, wiesz, kto je kupił", krzyczeli, chroniąc sprzęt. "Nigdy! Nie wpuszczajcie ich! Nie oddawajcie! Niech będzie bezpieczny! Prezydencie! Nie pozwolimy im! Skrzynia! Na wnęce! Czy trzeba było trochę... wysiłku... aby wyjaśnić, że kupił sprzęt, który ma być zainstalowany i przekazany żołnierzom?
A jeden z kungów skończył w 79... Nie śledziłem losów tych maszyn zbyt uważnie, to był po prostu normalny projekt, normalna praca.
A ON, ZWIERZĘ, okazał się odporny! Siedem lat, dziesiątki tysięcy kilometrów, tony wypranych mundurów. To był dobry kung. Wszystko było w porządku, poza tym, że nie był chroniony przed Iskanderem, a kilka tygodni temu... ech. Fala uderzeniowa zmiotła wszystko, ale wózek cudem ocalał - zawleczono go do bazy i będą się zastanawiać nad jego losem.
Kiedy zakończymy nasze obecne projekty, na pewno zaczniemy pracować nad takimi kungami, które są mega ważną rzeczą dla linii frontu. Ważniejsze niż wiele rzeczy, mówię to jako tylna straż.