Yuriy Biriukov, ambasador organizacji pozarządowej "Community Matters":
"Prawdopodobnie chciałbym też spalić rosyjskie czołgi i zamieścić bohaterskie zdjęcia. Ale ja, z ciężkim westchnieniem, przestałem.
I tak. Trzeciego dnia wojny zorganizowałem pięć kuchni polowych dla batalionu. To bardzo specyficzne urządzenie, które wymaga umiejętności. I wiele osób naśmiewało się ze mnie, bo i wtedy, i teraz, żywili nas restauratorzy z resztek jedzenia w magazynach. Jest coraz mniej produktów i coraz mniej restauracji. A my mamy wyszkolonych kucharzy gotowych wyżywić batalion za pomocą kuchni polowych. Mee-mee-mee!
Następnym etapem, tak, jest wiercenie studni na wodę. I zakup pojemników na wodę. Bo niestety wystarczy jeden pocisk i całe miasto zostanie bez wody pitnej. Naprawdę nie chcę, żeby tak się stało, ale bądźmy przygotowani na taki scenariusz!
14 marca 2022




