Faktem jest, że NAPRAWDĘ myśleliśmy, że ten projekt jest stosunkowo łatwy, niewymagający wiele uwagi i "prosty" - musieliśmy tylko kupić sprzęt, dostarczyć go do Chersonia, podłączyć, skonfigurować i zacząć produkować darmowy (kluczowy) świeży chleb dla mieszkańców.
To prosta historia! To właściwa historia! To właściwa historia i troska o mieszkańców wyzwolonego miasta! Na nasz koszt, bez korzystania z publicznego prądu i wody! W czym problem?
Tak... łatwy projekt, tak.
Ale naprawdę jesteśmy uparci. I skupiamy się na wynikach. Rezultat pierwszego pieczenia chleba jest na zdjęciu. Oksana Pogomiy, kierownik Centrum Spraw Społecznych w Chersoniu, osiągnęła to, jest po prostu mądrą dziewczyną! Czy można się uspokoić i zaznaczyć "zrobione"? Nie wiemy, nie wiemy. Zobaczymy.
I osobna uwaga. Koszt projektu w wysokości kilku milionów hrywien został zapłacony po połowie, jak zwykle, przez nas i Petra Poroszenkę. Nie zbieraliśmy pieniędzy na ten projekt, skupiamy się na historii armii. Ale... to jest WŁAŚCIWE wykorzystanie pieniędzy wolontariuszy, waszych pieniędzy! Przynajmniej tak nam się wydaje. Tak czy nie?
24 grudnia 2022





