Będziesz się śmiał, ale historia wciąż trwa i zyskuje nowe, interesujące szczegóły.
Uszkodzony DAF został przywieziony do Kijowa i do siedziby Community Matters, gdzie nasz zespół naprawczy ocenił skalę tragedii. Niestety, kabina i nadwozie musiały zostać wymienione. Wnętrze warsztatu również zostało poważnie uszkodzone. "Przyjechał o własnych siłach" to też lekka przesada, bo do Kijowa dotarł na lawecie; choć z miejsca zdarzenia wyjechał o własnych siłach. Ale jeśli spojrzysz na zdjęcia, zobaczysz stan kabiny i zgodzisz się, że fakt, że to może Fakt, że teoretycznie mógłbym pojechać sam, nie wpływa na to, że nie mogłem tego zrobić. To byłby zbyt duży luz.
Ale w porządku, naprawimy to. Zrobimy kabinę, wymienimy kung - mamy mistrzów i doświadczenie.
A teraz interesujący szczegół. Podczas rozmowy wojskowi w końcu wspomnieli o jednym szczególe, o którym nie wspomnieli na początku. Nasz DAF nie tylko przejął dach budynku, ale także uratował żołnierza, który siedział tuż obok ciężarówki i zapobiegł zawaleniu się dachu na mężczyznę. Dosłownie przykrył i ochronił żołnierza samym sobą.
Nie smuć się, DAF'chik, wyzdrowiejesz.







