Yuriy Biryukov, ideologiczny inspirator Spravy Hromadas, zwykł towarzyszyć swoim postom o naszych łaźniach dla wojska słowami takimi jak "na tyłach jest światło i woda, ale nie w wojsku....". Tak, tak się złożyło, że teraz na tyłach nie zawsze jest światło. A woda nie jest wszędzie. A pranie, prasowanie czy suszenie... Tak... prasowanie to teraz luksus.
ALE!
Chodzi o to, że już wszystko doskonale rozumiemy. Czasami z tyłu jest światło, ale ono tam jest. Prawie zawsze jest woda. Są możliwości i opcje. Z przodu niestety tego wszystkiego nie ma.
Wykonaliśmy już 4 kompleksy łaźni i pralni (wciąż nie wymyśliliśmy odpowiedniej nazwy dla projektu), obecnie wykonujemy dwa kolejne w obiektach zewnętrznych i... postanowiliśmy skalować projekt. Kupiliśmy i dostarczyliśmy 5 kontenerów do pracy równoległej, na bazie których powstanie typowy projekt: 2 pralki, 2 suszarki, zbiorniki na półtorej tony wody, bojler i 4 deszczownice. Budżet projektu wynosi prawie dwa miliony hrywien, jak zwykle połowa została już zapłacona przez Petra Poroszenkę, a my pilnie potrzebujemy zebrać milion. Zadanie....
Nie jest to epicki projekt, nie zyska rozgłosu w mediach, nie będzie pokazywany w telewizji, ale to nie czyni go gorszym ani mniej ważnym. Pięć kompleksów - pięć batalionów. Prawie trzy tysiące osób będzie mogło odetchnąć choć przez minutę w tygodniu i poczuć się... jak w domu. Gorący prysznic. Czyste ubrania. Tak mi się wydaje.
Domowy komfort spokojnego życia.
12 grudnia 2022









