Nie nasz profil, nie nasza specjalizacja, ALE są nasze, nasze wspólne dzieci.
Jakoś tak się stało, że trzy wyspecjalizowane szkoły otrzymują od nas regularną pomoc. Każdy z nich jest inny. Niektóre są sierotami, niektóre zostały odebrane rodzicom, którzy nie zwracają uwagi na swoje dzieci, niektóre są dziećmi z wrodzonymi problemami medycznymi. I stają się "nasze".
Monitory do sal lekcyjnych, generatory podczas przerw w dostawie prądu, żywność, warzywa, owoce i słodycze. Jedzenie. Nie potrafię tego zrozumieć, nie potrafię zrozumieć przeznaczania budżetów na jakieś szalone zagospodarowanie terenu przy jednoczesnym zmniejszaniu budżetów na utrzymanie szkół specjalistycznych i internatów. Ale ja nie mogę zrozumieć wielu rzeczy.
W międzyczasie... tak długo, jak będziemy proszeni o pomoc z jedzeniem, będziemy!
26 maja 2023 r.





